Rosyjskie wódki mocno straszą, ale prawda jest taka, że najczęściej są równie mocne, jak te, które standardowo znajdziemy na półkach w naszych sklepach. W przypadku zaprezentowanej (fot.) ma ona oczywiście 40% mocy i nieznacznie przypomina popularnego Belvedera. Jak myślicie, czy poznalibyście różnice smakowe pomiędzy taką propozycją a podobnymi z tej kategorii?