Największe wytwórnie filmowe wypuszczają większość swych produkcji z myślą o jak największym zysku. Tak już wygląda rynek w Hollywood. Niestety często filmy przewidziane jako ogromny sukces komercyjny i finansowy okazują się wielką klapą. Wysoki budżet w połączeniu z drogą kampanią promocyjną przekłada się na prawdziwą tragedię dla księgowych wytwórni. Oto największe finansowe klapy w Hollywood.

Wrota niebios

Wrota niebios z 1980 roku stały się przyczyną wielu zmian, do których doszło po premierze filmu. Za kamerą stanął wtedy Michael Cimino, który po Łowcy Jeleni okrzyknięty został nową nadzieją Hollywood. Studio United Artists zgodziło się na to, aby reżyser był jednocześnie producentem filmu. Brak kontroli nad jego pracą sprawił, że budżet filmu rozrósł się do 44 milionów dolarów, a sam film trwał ponad 3 godziny! Nie to okazało się jednak problemem. Otóż produkcja ta została po prostu zmiażdżona przez krytykę. W kinach Wrota niebios zarobiły jedynie 4,75 mln dolarów, co w połączeniu z promocją filmu równało się ogromną stratą dla studia, które było bliskie bankructwa. Od tego momentu za całość odpowiadają osobni producenci.

Pluto Nash

Przykład filmu, który na każdym polu okazał się ogromną porażką. Jest to produkcja słaba pod względem fabuły, aktorskim, efektów specjalnych. Film z Eddiem Murphym posiadał budżet 100 milionów dolarów. Zarobił jednak jedyne 7 milionów. Ponadto wydano – wedle nieoficjalnych źródeł – kolejne 20 milionów na promocję. To prawdopodobnie największa porażka w historii kina, jeśli weźmie się pod uwagę procentowy zysk względem samych wydatków. Choć film na rynku DVD zarobił 25 milionów dolarów, to jednak nie poprawiło to jego ponad 90-milionowej straty!

Tomorrowland (Kraina jutra)

Disney jest zdecydowanie studiem o zmiennym szczęściu. Na swym koncie ma tak udane i kasowe produkcje, jak choćby serię Piratów z Karaibów, ekranizacje Marvela, Krainę Lodu czy też najnowsze Gwiezdne Wojny. Notuje jednak też sporo wpadek. Jedną z najnowszych jest film Tomorrowland (Kraina jutra). W dobie wielu produkcji fantasy i science-fiction nie był on czymś odkrywczym, a obsada wcale nie zagwarantowała sukcesu. W wyniku tego przy budżecie blisko 200 milionów dolarów film zarobił mniej więcej tyle samo, choć przy kosztach promocji zapewne straty liczone były w dziesiątkach milionów.

Sahara

Sahara z 2005 roku znakomicie pokazuje, jak brak kontroli nad budżetem prowadzi do katastrofy. Produkcja oparta na znanej książce Clive’a Cusslera z Matthew McConaugheyem i Penelope Cruz początkowo miała kosztować 80 milionów. W wyniku wielu zmian i panującej biurokracji budżet ostatecznie sięgnął kwoty 160 milionów! Choć na całym świecie film zarobił około 120 milionów dolarów, to jednak studio finalnie musiało pogodzić się z ponad 100 milionami ogólnej straty.

Jack. Pogromca Olbrzymów

Przeniesienie na ekrany kin po raz kolejny historii o Jasiu i czarodziejskiej fasoli było ryzykownym rozwiązaniem; tym bardziej, że postawiono na film akcji. Problemem okazała się różnica w koncepcjach studia i samego reżysera. Bryan Singer chciał stworzyć film bardziej dla dorosłego widza, a studio – rodzinną produkcję. Wyszedł z tego mix, który nie przypadł do gustu ani krytykom, ani widzom. Budżet się zwrócił, jednak ogólne starty mogły sięgnąć ponad 100 milionów!

R.I.P.D. Agenci z zaświatów

R.I.P.D. Agenci z zaświatów to jeden z przykładów, obok choćby Zielonej Latarni, iż nie zawsze ekranizacje komiksowe cieszą się uznaniem, zwłaszcza jeśli sięga się po mniej znane postaci. Produkcja, której budżet sięgnął blisko 150 milionów dolarów, została surowo oceniona przez krytykę, która zarzucała twórcom powielanie schematów oraz słabą fabułę. Przełożyło się to na kwestie pieniężne, gdyż film zarobił jedynie 78 milionów, co stanowiło połowę budżetu. Łącznie z pozostałymi kosztami starty studia to ponad 100 milionów.

Trzynasty wojownik

Przez wiele lat najbardziej stratnym filmem w Hollywood był Trzynasty wojownik. Opowieść o arabskim poecie, który wyrusza wraz z Wikingami do walki przeciw tajemniczym przybyszom z północy, okazała się wielką klapą. Film zbierał raczej negatywne recenzje, choć miał niewątpliwy klimat. Przyczyną porażki na rynku filmowym był wysoki budżet, który poprzez liczne zmiany zamknął się w kwocie blisko 160 milionów dolarów, a przecież mowa o końcu lat 90.! Przyjmuje się, że ogólna strata studia wynieść mogła nawet ponad 180 milionów!

47 Roninów

Opowieść o legendarnych japońskich wojownikach z Keanu Reevesem w roli głównej to także jedna z największych porażek w historii kinematografii. Oglądając ten film, trudno dotrzec, aby posiadał aż 225 milionów dolarów budżetu. Krytykowany był między innymi za złą fabułę, słabe efekty specjalne, nienajlepszą scenografię. Nie spodobał się nawet na rynku japońskim, z którym wiązano całkiem spore nadzieje. Przekładana premiera, słaby rok – 2013 – w biznesie filmowym oraz kilka innych czynników sprawiły, że film zanotował ponad 150 milionów straty.

Jeździec znikąd

Kolejna wielka porażka Disneya. Studio postanowiło przenieść na ekrany kinowe znane z dawnych lat słuchowisko radiowe o Indianinie Tonto. Przeznaczono na ten cel ćwierć miliarda dolarów oraz zatrudniono Gore’a Verbinskiego i Johnny’ego Deppa – czyli wiązano z tą produkcją takie same nadzieje, jak z sukcesem Piratów z Karaibów. Niestety mimo zakrojonej na szeroką skalę akcji promocyjnej film zarobił jedynie na siebie. Według nieoficjalnych informacji na działania marketingowe wydano kolejne 150 milionów, czyli mniej więcej tyle wynieść mogła strata Disneya.

John Carter

Największą finansową klapą Disneya okazała się produkcja John Carter. Film opowiadający o weteranie wojny secesyjnej, który w tajemniczy sposób trafia na Marsa w zamierzeniu miał przynieść ogromne zyski. Warto od razu nadmienić, iż nie jest to zły film. Całkiem interesująca fabuła i efekty specjalne sprawiają, że dobrze się go ogląda. Niestety film powstał najprawdopodobniej o kilka lat za późno. Studio wydało na niego aż 263 miliony dolarów, co czyni go jednym z najdroższych w historii. Efekt? W kinach zarobił niewiele ponad 200 milionów, jednakże z kampanią promocyjną jego strata sięga od 150 do 200 milionów, co czyni go być może największą finansowa klapą w dziejach.

Kto jeszcze?

Oczywiście finansowych porażek w historii Hollywood było znacznie więcej. Do szczęśliwych pomysłów nie należały takie produkcje jak: Matki w mackach Marsa, Upadek Cesarstwa Rzymskiego, Kowboje i obcy, Aleksander, Wilkołak, Hugo i jego wynalazek, Zielona Latarnia, Wodny świat. [Best_Wordpress_Gallery id=”236″ gal_title=”Galeria -Największe finansowe klapy w Hollywood”]