Luksus jest obecnie na tyle niedefiniowalnym pojęciem, że trudno nazwać prezentowany przedmiot jako zachciankę lub jako praktyczne podejście do podróży. Do Patrick-Louis Vuitton zwrócił się klient, który zapragnął mieć w podróży nieograniczony dostęp do własnego ekspresu do kawy czy gadżetów technologicznych. W rezultacie powstała przenośna szafa, z zewnątrz wyglądająca jak ogromna walizka, natomiast po otworzeniu prezentująca swoją wyszukaną funkcjonalność.

Wykonana w czerwonym płotnie, może być używana w każdym miejscu na Ziemi. Dwa panele baterii słonecznych wystarczą by obłużyć zamontowany (oczywiście płaski) telewizor, odtwarzacz DVD, radio, tuner oraz automat do kawy, na wypadek gdyby właściciel zapragnął poczęstować nią gości. Stworzenie tego cuda trwało rok i kosztowało dziesiątki tysięcy dolarów. Czy tak wygląda luksus, oceńcie sami.